Bez kategorii

Koronawirus, czyli jak wygląda życie we Włoszech…?

Po długiej przerwie wracam. Wiele się ostatnio działo i blog zszedł na dalszy plan. Cały styczeń i luty miałam egzaminy i czekałam na marzec z utęsknieniem. Na wiosnę, spacery, spotkania z przyjaciółmi. Niestety życie pisze różne scenariusze i coś, co jeszcze niedawno wydawało się kompletnie odległe i nieznane, nadeszło…

Pewnie wielu z was ma już dość tego tematu, ale nie ma się co dziwić, że jest na ustach wszystkich. KORONAWIRUS. Zaatakował cały świat, w Polsce także zbiera swoje żniwo. Ja jednak skupię się dzisiaj na Włoszech, ponieważ to tu „utknęłam” w tym wyjątkowo trudnym czasie…

Jak to wszystko się zaczęło?

Przez kilka tygodni kraj zmienił się nie do poznania. Kraj, który zawsze kojarzył się z otwartością i przyjazną atmosferą nagle się zatrzymał..

Wszystko zaczęło się pod koniec lutego, kiedy to dostałam informację, że przez tydzień wszystkie egzaminy będą odwołane. Nikt jednak nie czuł jeszcze zagrożenia, ale maseczek i żeli antybakteryjnych nie można było już nigdzie dostać. Nikt tych pierwszych co prawda nie nosił, ale ludzie postanowili się zabezpieczyć.

W tym czasie wybierałam się na Maltę, więc myślałam, że może w pewien sposób uda mi się uciec, że jak wrócę, wszystko wróci do normy. Niestety wszyscy wiemy, że tak się nie stało… W zastraszającym tempie wirus rozprzestrzenił się po całym kraju. Szybko okazało się, że zajęcia zostaną odwołane na dłużej, przynajmniej do 3 kwietnia, a wirus przemieścił się z północy Włoch. Ludzie wciąż bagatelizowali jednak problem. Ulice były pełne, restauracje i kluby przepełnione. Uczniowie i studenci w sumie się ucieszyli. Kilka tygodni bez zajęć to doskonały czas na imprezy i spotkania towarzyskie..

Jak obecnie wygląda sytuacja we Włoszech?

Początkowo problem dotyczył głównie Mediolanu i Wenecji, jednak dość szybko wirus dotarł również do Rimini, gdzie obecnie mieszkam. W pierwszej kolejności rząd wprowadził zakaz przemieszczania się tylko w północnej części kraju, jednak szybko całe Włochy zostały objęte czerwoną strefą. Teraz już nie jest tak kolorowo, jak na początku. Ulice w centrum są dosłownie puste. Policja sprawdza, czy w restauracjach pomiędzy stolikami zachowana jest odpowiednia odległość, choć tylko nieliczni mają odwagę jeść w miejscach publicznych. Muzea, kina wystawy, biblioteki zostały zamknięte. Cały kraj objęty został kwarantanną. Co to oznacza? Wychodzić można jedynie do sklepu, apteki i pracy.

Miasto po prostu umarło.

W sklepach, tych nielicznych, które są jeszcze otwarte, spotkać można sprzedawców w rękawiczkach i maseczkach. Wszyscy patrzą na siebie podejrzliwie, w obawie przed zachorowaniem, w szpitalach brakuje respiratorów, trzeba wybierać kogo „opłaca się” leczyć.

Wiem, że w niektórych miastach brakuje jedzenia i środków czystości. W Rimini na szczęście półki są pełne. Jedyna pozytywna rzecz w tym wszystkim.

Zajęcia na uniwersytecie odbywają się on-line, więc codziennie od 10 do 17 siedzę przyklejona do laptopa i już niedługo zapomnę, jak wygląda świat zewnętrzny.

Kiedy się to wszystko skończy, nie wiem…Na razie liczba chorych wzrasta w zastraszającym tempie. Codziennie przybywa 1000,1500 osób chorych. Na chwilę obecną jest już ponad 12000 zachorowań, a zmarło ponad 800 osób, ale zapewne jutro liczba ta będzie już zdecydowanie większa..

Przykro jest mi patrzeć na mój ukochany kraj, jak z dnia na dzień staje się słabszy i bezradny, gdzie ludzie stracili chęć, a przede wszystkim możliwość do normalnego, otwartego i towarzyskiego życia… Zbyt późno ludzie zdali sobie sprawę z powagi sytuacji i lekceważąco podeszli do tematu. Mam tylko nadzieję, że nie jest jeszcze za późno, by ocalić piękną Italię.

7 myśli w temacie “Koronawirus, czyli jak wygląda życie we Włoszech…?”

Odpowiedz na Widzianezekwadoru Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.